* mtenis.pun.pl - forum tenisowe, Tenis ATP

mtenis.pun.pl - forum fanów tenisa ATP

Ogłoszenie

Forum zostało przeniesione na adres: www.mtenis.com.pl

#21 02-07-2011 17:48:28

Jules

User

6853184
Zarejestrowany: 09-10-2008
Posty: 938
Ulubiony zawodnik: Roger Federer

Re: Wimbledon 2011

Znakomicie, że Kvitova wygrała. I jeszcze lepiej, że Szarapowa przegrała

Offline

 

#22 02-07-2011 18:20:31

 asiek

User

Zarejestrowany: 04-12-2008
Posty: 1694

Re: Wimbledon 2011

Do czego to doszło. Zawodnicza znikąd wygrywa Wimbledon 

Offline

 

#23 02-07-2011 22:09:28

filip.g

User

Zarejestrowany: 06-05-2010
Posty: 338
Ulubiony zawodnik: Andy fucking Roddick

Re: Wimbledon 2011

Wielkie brawa dla Kvitowej. Rośnie nam nowa gwiazda.

Ostatnio edytowany przez filip.g (02-07-2011 22:10:28)

Offline

 

#24 02-07-2011 23:26:47

 robpal

Rafaholic

6648541
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 15-05-2011
Posty: 496
Ulubiony zawodnik: Rafael Nadal

Re: Wimbledon 2011

Gigantycznym plusem tego turnieju jest to, że wreszcie Szlema wygrała zawodniczka młodej generacji (rocznik '90). Oby to był dopiero początek dobrych wyników młodych tenisistek i oby młodzi tenisiści też wreszcie zaczęli kopać tyłki

Offline

 

#25 03-07-2011 09:53:43

 Kubecki

User

Zarejestrowany: 03-09-2008
Posty: 1683
Ulubiony zawodnik: Novak Djokovic

Re: Wimbledon 2011

WTA [*]

Brakuje jeszcze tylko tego, żeby Petkovic zdobyła szlema.

Offline

 

#26 03-07-2011 11:00:09

 Serenity

User

4804501
Skąd: Zawoja
Zarejestrowany: 23-05-2009
Posty: 3753

Re: Wimbledon 2011

Kubecki napisał:

Brakuje jeszcze tylko tego, żeby Petkovic zdobyła szlema.

A dlaczego nie? Bardzo dobrze to dla cyklu, że coraz młodsze zawodniczki osiągają sukcesy w Tourze. Siostry Williams są bliżej końca kariery, aniżeli początku. Kim też nie pogra długo. W 100% zgadzam się z Robpalem, że triumf Kvitovej to gigantyczny plus turnieju. Oby więcej takich niespodziewanych zwycięstw.

Offline

 

#27 03-07-2011 16:33:03

 Kubecki

User

Zarejestrowany: 03-09-2008
Posty: 1683
Ulubiony zawodnik: Novak Djokovic

Re: Wimbledon 2011

Przyjrzyj się dokładniej jej technice uderzeń, backhand z żeber, forehand też nie najwyższych lotów. Jak tylko dochodzi do nerwów to z jej techniką piłki lądują na 1,5 metrowych autach.

Offline

 

#28 03-07-2011 16:36:48

 Robertinho

Moderator

Zarejestrowany: 04-09-2008
Posty: 4674
Ulubiony zawodnik: Roger Federer forever

Re: Wimbledon 2011

Nie żebym się czepiał, ale w innym temacie napisałeś, że w tenisie styl nie ma znaczenia, liczy się skuteczność.

Offline

 

#29 03-07-2011 17:03:05

 Serenity

User

4804501
Skąd: Zawoja
Zarejestrowany: 23-05-2009
Posty: 3753

Re: Wimbledon 2011

Kubecki napisał:

Przyjrzyj się dokładniej jej technice uderzeń, backhand z żeber, forehand też nie najwyższych lotów. Jak tylko dochodzi do nerwów to z jej techniką piłki lądują na 1,5 metrowych autach.

To zauważyłem, ale Kvitova się rozwija, może grać jeszcze lepiej.

Offline

 

#30 03-07-2011 18:04:39

 Kubecki

User

Zarejestrowany: 03-09-2008
Posty: 1683
Ulubiony zawodnik: Novak Djokovic

Re: Wimbledon 2011

Robertinho napisał:

Nie żebym się czepiał, ale w innym temacie napisałeś, że w tenisie styl nie ma znaczenia, liczy się skuteczność.

No ale jednak nie porównujmy tenisowej ,,brzydoty" Nadala i Petkovic, jednak u Hiszpana widać jakieś elementarne zasady techniki No i w ważnych momentach nie strzela wszystkiego kilka metrów w aut

Offline

 

#31 03-07-2011 18:51:32

 robpal

Rafaholic

6648541
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 15-05-2011
Posty: 496
Ulubiony zawodnik: Rafael Nadal

Re: Wimbledon 2011

Kubecki napisał:

No i w ważnych momentach nie strzela wszystkiego kilka metrów w aut

Dzisiaj miałeś dowód

Offline

 

#32 03-07-2011 20:11:10

 Robertinho

Moderator

Zarejestrowany: 04-09-2008
Posty: 4674
Ulubiony zawodnik: Roger Federer forever

Re: Wimbledon 2011

robpal napisał:

Kubecki napisał:

No i w ważnych momentach nie strzela wszystkiego kilka metrów w aut

Dzisiaj miałeś dowód

Zaczynam się o Ciebie martwić.



Kuba, ja nie porównuję, tylko chcę powiedzieć, że nie można całkowicie oderwać oceny gracza, niezależnie od jego wyników, od jego techniki i estetyki uderzeń i gry, mimo że tenis to gra na punkty. Dla każdego jest inny próg, dla jednego już na Nadala ciężko patrzeć(mnie tu chodzi bardziej o sposób prowadzenia gry, a nie technikę), dla innego będą to Berdych, Soda, czy Szarpova, siostry Williams, dla innych dopiero parodystki typu Bartoli. A przecież i ona ma swoim zwolenników, twierdzących że należy ją podziwiać że grając w ten sposób osiąga tak dobre wyniki. Ilu ludzi, tyle opinii.


Powiedzmy sobie też zresztą, że w kobiecym tenisie siła liczy się dużo bardziej niż w męskim, bo mężczyźni atletycznie są na w miarę zbliżonym poziomie, u pań zaś dysproporcje są bardzo duże. W WTA wystarczy mieć opanowane trzy uderzenia na krzyż, byle w miarę powtarzalne, potem pozostają wizyty na siłowni i praca nad poruszaniem się i kondycją. Niestety obawiam się że jakiekolwiek wrażenie estetyczne z gry pań to już raczej przeszłość.

Offline

 

#33 03-07-2011 20:29:07

 robpal

Rafaholic

6648541
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 15-05-2011
Posty: 496
Ulubiony zawodnik: Rafael Nadal

Re: Wimbledon 2011

Czemu martwić?

Wrażenia estetyczne zaczęły umierać, gdy karierę zaczynała Seles, która na stałe wprowadziła tłuczenie do gry. Potem jeszcze mocniej zakorzeniły je siostry Williams i mamy obraz dzisiejszego tenisa. I flaki mi skręca jak czytam, że poziom jest niebotycznie wysoki, niezwykle szybki i w ogóle super.

Ostatnio edytowany przez robpal (03-07-2011 20:48:01)

Offline

 

#34 04-07-2011 14:44:32

 Robertinho

Moderator

Zarejestrowany: 04-09-2008
Posty: 4674
Ulubiony zawodnik: Roger Federer forever

Re: Wimbledon 2011

Wimbledon. Petra Kvitova - instynkt i siła pneumatycznego młota

http://bi.gazeta.pl/im/2/9883/z9883202Z.jpg

21-letnia Czeszka pokonała Marię Szarapową 6:3, 6:4, zdobywając pierwszy tytuł wielkoszlemowy. - To przyszłość tenisa. Przed nią kolejne triumfy - przewiduje Brad Gilbert. - Żadna kobieta nie uderzała nigdy piłki tak mocno - dodaje Mary Joe Fernández.

Leworęczna Kvitova nie dała bardziej utytułowanej rywalce szans - lepiej serwowała, popełniała mniej błędów. Rozstawiona z ósemką Czeszka przytłoczyła jednak trzykrotną triumfatorkę Wielkich Szlemów (WTA 5) przede wszystkim siłą uderzeń. Szarapowa też znana jest z dużej mocy zamachów okraszonych zazwyczaj okrzykami przekraczającymi sto decybeli. Ale trawa w Londynie trzęsła się w sobotę głównie od potężnych, zadawanych w kompletnym milczeniu ciosów Petry Kvitovej.

- To królowa pierwszego strzału. Nigdy nie widziałam w kobiecym tenisie nikogo, kto uderzałby piłkę z większą siłą - powiedziała w "USA Today" Mary Joe Fernández, była amerykańska tenisistka. Jej zdaniem nawet siostry Williams nie siały na korcie takiego spustoszenia.

Z Czeszki często w przeszłości żartowano, że gra z zamkniętymi oczami. - Nie patrzy, gdzie dokładnie chce posłać piłkę, tylko wali na ślepo z całej siły. Jeśli trafi, nie ma czego zbierać, jeśli nie, trudno, będzie kolejny mecz - śmiali się trenerzy konkurentek.

Okazało się jednak, że w uznawanym za niezwykle utalentowane pokoleniu młodych tenisistek urodzonych w 1989 i 1990 r., do którego zaliczano m.in. Karolinę Woźniacką, Viktorię Azarenkę, Yaninę Wickmayer, Agnieszkę Radwańską i Anastazję Pawluczenkową, to właśnie niedoceniana bardzo długo Czeszka zdołała odnieść największy sukces.

Być może znaczenie miało to, że jej kariera zaczęła się późno. Aż do 16. roku życia Petra trenowała wyłącznie półamatorsko w rodzinnym Fulneku pod okiem ojca. W rolę sparingpartnerów najczęściej wcielali się bracia. Woźniacka czy Azarenka w tym czasie występowały już zawodowo, szybko wpadły w tryby machiny - wyjazdów, turniejów, pieniędzy. Dla Kvitovej tenis był wciąż tylko hobby, przyjemnością. W ręce profesjonalisty, czeskiego trenera Davida Kotyzy ze słynnego w kraju centrum tenisowego w Prostejovie trafiła dopiero jako 17-latka. Początkowo rozwijała się w cieniu jego innych podopiecznych - Tomasza Berdycha i Lucie Szafarovej. - Od początku wiedziałem jednak, że Petra ma wielki talent. Jej atutem była nie tylko siła fizyczna, ale też mentalna. Dążenie do zwycięstwa siedzi zakodowane w jej głowie. Brakowało stabilizacji, regularności - opowiadał Kotyza. Mierząca 183 cm wzrostu, silna, dobrze zbudowana dziewczyna nie miała innej drogi na szczyt niż atak. Trenerzy nie bawili się z nią w bieganie i gierki techniczne. Starali się po prostu dobrze ustawić celownik.

Tenis z zamkniętymi oczami skończył się rok temu. Czeszka przestała pudłować i wystrzeliła, dochodząc do półfinału Wimbledonu. Zatrzymała ją dopiero późniejsza triumfatorka Serena Williams. W ostatnią sobotę, gdy wgniatała Szarapową w trawę 19 winnerami, zdobywała już swój czwarty tytuł w sezonie. Wcześniej zgarnęła trofea w Brisbane, Paryżu (hala) i Madrycie.

Jakub Ciastoń

http://www.sport.pl/tenis/1,107387,9885 … znego.html

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Moment.pl